Kto Zwycięży Mundial

23 października 2010

Na poziom polskiej ekstraklasy zwykle się narzeka. Z błotem z regularnością szwajcarskiego zegarka mieszają ją byli piłkarze średnio kilka razy w tygodniu. Biadolą, że rozwiniętych technicznie piłkarzy to u nas na palcach jednej ręki zliczyć, że hitowe mecze, jak ten Wisła-Legia coraz częściej przypominają po prostu… kity. Że składne akcje jak już piłkarzom grającym w naszym kraju się udają, to niechcący, a fani przez łzy śmieją się z efektownych bramek jaką np. w przedostatniej kolejce fundnął swojemu golkiperowi nowy ulubieniec poznańskich fanów Mariusz Jop. Czy polska ekstraklasa naprawdę jest tak słaba, jak ja rysują?
By to oszacować choć w najmniejszym stopniu zdecydowałem się policzyć ilu graczy, którzy mieli w tym roku styczność z polską ekstraklasą wybiegnie (a raczej będzie w składach swoich kadr) na najbliższych mistrzostwach świata. MŚ to turniej odbywający się raz na cztery lata, stąd przy kompletowaniu przez trenerów poszczególnych ekip graczy nie kalkuluje się – powołuje tylko tych czołowych.
Okazuje się bowiem, że cała polska mizerota, o której mamy okazję czytać praktycznie każdego dnia znajduje swoje odzwierciedlenie w zaproponowanym przeliczniku. Na mundial z polskiej ligi pojedzie tylko… dwóch piłkarzy. Są to bramkarz Legii Warszawa Jan Mucha ze Słowacji, oraz Słoweniec Andraz Kirm z Wisły Kraków. Na załapanie się do ekipy Hondurasu mógł liczyć także Carlo Costly, który występował w GKS-ie Bełchatów skąd odszedł do rumuńskiej ligi, lecz doznał kontuzji i jego wyjazd na mistrzostwa świata pewnie pozostanie w sferze marzeń.
Rezultat ten zatem polską ligę stawia w niezbyt korzystnym świetle. Nawet gdyby Polski nie zabrakło na mundialu to liczba biało-czerwonych z ekstraklasy nie byłaby wielka – wszak większość najlepszych Polaków wciąż gra na obczyźnie. No chyba, że nowy selekcjoner zrobiłby istną kadrową rewolucję i kosztem Ireneusza Jelenia preferował Tomasza Frankowsiego…  Na nasze nieszczęście będzie miał na nią jeszcze dwa lata – aż do Euro 2012.