Koszykówka

21 lipca 2010

Qyntel Woods – najlepszy skrzydłowy polskiej ekstraklasy przez wielu uważany także za najznakomitszego gracza, jaki kiedykolwiek w polskiej lidze wystąpił – narzeka na ciężki okres. mecze wkroczyły w najistotniejszą fazę, a wiodący snajper Euroligi jest cieniem samego siebie. W dwóch pierwszych spotkaniach półfinałowych z Treflem Sopot rzucił tylko 4 punkty. I nie chodzi tylko i wyłącznie o zdobycz punktową gwiazdora ligi. Skrzydłowy najlepszej polskiej drużyny zamiast kłopotów na parkiecie, przechodzi przez ciężki okres we własnej głowie.

Na boisku w hali w Gdyni sprawiał wrażenie, jakby grał na nim z przymusu. Woods nie poświadczył opinii, jakoby na mecze z zespołami z góry tabeli  bardziej niż na grę ze słabeuszami. Gwiazdor poruszał się po boisku co najmniej jakby odczuwał konsekwencje niezwykle zakrapianej imprezy poprzedniego wieczoru. Zamiast biegać truchtał, zamiast oblicza prawdziwego mordercy widzom naszego kraju prezentował oblicze koszykarza, który zimą zjawia się na karnym treningu o godzinie 6 nad ranem. Gdyby w naszym kodeksie karnym znajdował się punkt a’propos zaniedbywania widzom podczas wydarzeń masowych przez jej głównych bohaterów, gracz Prokomu zostałby skazany na dożywocie. A gdyby kibicom trzeba było jeszcze oddać pieniądze za bilet, od gracza Prokomu lekko można by się dopominać kilku „stówek” dodatkowo.

To wydarzenia przedziwne, tym bardziej, że osobą gwiazdy mistrzów Polski podobno znowu zaczęli interesować się menadżerowie zespołów najlepszej ligi świata. Wywiad z gwiazdą PLK odbył głośny amerykański magazyn „Slam”, felieton poświęcił mu koszykarski guru Bill Simmons. Jeśli nie do najlepszej ligi świata, Woods po udanym dla siebie sezonie euroligowym powinien przejść przynajmniej do ekstraklasy hiszpańskiej (plotkuje się nawet o Realu Madryt). ostatnimi meczami z ekipą sopocką gracz Prokomu udowodnił jednak, że na drugą szansę w karierze nie zasługuje, a jak tak dalej pójdzie kibice zapamiętają go głównie z gwiazdorstwa, a nie bycia gwiazdą. I sen o amerykańskiej lidze nigdy się nie spełni.

Filed under: Sport
Tagi: , ,