Ciąg dalszy kosmetyków ekologicznych

25 lutego 2011

Uprzednio napisałem o tym, że moja współmałżonka od niedawna postanowiła stosować ekologiczne kosmetyki organiczne.
Nadszedł wobec tego czas na krótkie kompendium , więc na początku trochę teorii. W zamyśle, kosmetyki ekologiczne są pozbawione jakichkolwiek substancji nienaturalnych i niebezpiecznych – nawet w minimalnych ilościach. Otóż są sprawdzone oraz zdrowe na rzecz cery. W dzisiejszych czasach na rynku można kupić tą formę kosmetyków dla niemal wszystkich zastosowań. Od maseczek po kosmetyki w ampułkach. Dlatego że niedawno były jej imieniny (a ja mam zawsze kłopot z wymyśleniem podarku dla niej, więc ucieszyłem się z jej nowej pasji) znalazłem jej jakiś dobry krem z retinolem. Nazwa, która jak na ogół w przypadku kremów czy żywności dziwnie brzmiąca i niezrozumiała oznacza ni mniej ni więcej jak witaminę A w skondensowanej postaci. Witamina ta stymuluje produkcję włókien kolagenu i elastyny, dlatego poprawia się jakość nabłonka. Tak więc moja luba za kilak lat nie będzie straszyła zmarszczkami, HAA!!!
Niestety, teraz jestem zmuszony ją bardzo sprawdzać, dlatego, że dużo poczytałem o kosmetykach w sieci i okazało się że powinno się zwracać uwagę jak się takie kremy miesza z innymi maseczkami. Co więcej nie powinno się go stosować w tym samym czasie z np. peelingiem (kolejne niezrozumiałe słowo). Wypada również być przygotowanym na nieprzyjemne podrażnienia w początkowej fazie stosowania tego kremu. Mam jednak wrażenie że są to ostrzeżenia podobne do tych, że po syropie nie powinno się na prowadzenie samochodów – czyli producenci zabezpieczają się na każdy wypadek. Moja małżonka sobie chwali stosowanie tego kremu a ja nadal nie mogę tego pojąć, jak jeszcze się w tym wszystkim nie pogubiła. Ja póki co na szczęście wbrew mojego „sędziwego” już wieku nie mam potrzeby używać takiego rodzaju odnowienia i dopalaczy dla cery, a jedyny krem jaki używam to ten do golenia.